niedziela, 7 października 2012

Trzej Muszkieterowie

Jesteśmy już w Gruzji, ale jeszcze mała retrospekcja z Turcji. Widzimy, ze wielkie zainteresowanie wzbudził nowy Skorpion, ale jeszcze jeszcze nie zdradzimy Jego imienia - pogłówkujcie trochę. Podpowiedź: brzuch, Konopnicka.
Wjazd do Stanbułu trochę nas przerażał - dla wyobrażenia jest to metropolia, w której mieszka połowa Polski. Mnóstwo zjazdów, szalony ruch, trzeba było jeździć pewnie, ale ostrożnie. Na szczęście już w Stanbule pomogli nam dwaj tureccy rowerzyści, z którymi jeździliśmy po mieście. W międzyczasie spotkanie innego rowerzysty i zaproszenie do Domu Kombatantów.



Malowidło w Domu Kombatantów - słuchaliśmy historii o wojnie koreańskiej w latach 50-tych
W Stanbule udało nam się znaleźć tani nocleg, dzięki pomocy sprzedawcy kebabów. Pierwotnie miałyśmy zostać na 1 noc, ale potrzeba spokojnego zwiedzenia miasta przeważyła. Stanbuł pomimo ogromnego ruchu ulicznego zrobił na nas dobre wrażenie. To tutaj zdecydowałyśmy również o przyłączeniu do ekipy nowego Skorpiona. Decyzja była bardzo spontaniczna, na godzinę przed wyjazdem do Trabzonu. Jak na razie stanowimy zgraną pakę (śmiejemy się, że jesteśmy Trzema Muszkieterami:)

Niebieski Meczet

Grand Bazar - jest naprawdę wielki. Zgubiliśmy tam wyjście, przy którym były nasze rowery

Nowy Meczet - tu poczułyśmy spokój, zdecydowanie mniej ludzi niż w Niebieskim Meczecie


Kolorowe smaki Stanbułu

Namiastka naszego bajzlu
Niestety pogoda zmienna jest i choć na razie jest ciepło i słonecznie, to wiemy że niebawem przyjdą chłody. Dlatego żeby zyskać na czasie zdecydowałyśmy pojechać autobusem do Trabzonu. Miasto to kojarzy się często z możliwością sprawnego uzyskania wizy do Iranu. Podróż autobusem relacji Stanbuł-Trabzon mile nas zaskoczyła (kawa, herbatka, telewizorek, podwójne miejsce i 17 godz. szybko minęło). W Trabzonie po godzinie miałyśmy już nocleg, a wszystko za sprawą magicznych kamizelek. Dzięki nim tureccy rowerzyści podchodzili do nas i często nam pomagali.

Czarodziejskie płaszcze
Nasi gospodarze
W Trabzonie wróciłyśmy do lat studenckich. Wnikliwe zwiedzanie campusu - pyszny obiad na stołówce, serfowanie w bibliotece, a wieczorem wspólna biesiada i ciekawe rozmowy. Był również początek obstrzyżyn...

Pierwszy osobisty fryzjer A.P.
Przystanek w Trabzonie to dla nas przede wszystkim staranie się o wizę irańską. Najpierw zdjęcie w chustach (na ich widok pracownica konsulatu wybuchnęła śmiechem), a potem dywagacje na temat naszych  "koligacji rodzinnych". Miałyśmy obawę, czy dostaniemy wizę, dlatego wymyślałyśmy fikcyjne małżeństwo, kuzynostwo. Należy również wspomnieć, że cały czas nasza komunikacja wygląda bardzo interesująco. Uczymy się niemieckiego, a nasz Skorpion:) angielskiego. Ostatecznie poszliśmy do konsulatu "na żywca", a w formularzu wizowym przyjęliśmy wersję "soft". Mamy wrażenie, że i tak nie miało to znaczenia. Każdy z nas w ciągu 1 dnia otrzymał wizę.

Przy konsulacie spotkaliśmy 9-osobową grupę Polaków. Przyjemna rozmowa przy kawie
Kolejny cel podróży
Trzeci Skorpion wnosi do naszej podróży nowe przyzwyczajenia. Wcześniej miałyśmy większy dystans do przyjmowania zaproszeń na herbatę z mężczyznami. Teraz przystanki na herbatę wpisały się w kalendarz dnia - dużo spontanicznych rozmów i wiele śmiechu.W końcu udało się też spełnić małą życiową zachciankę - łowienie ryb. 

Czaj na myjni

Będzie dobra kolacja, czy znowu pasta...

Koncentracja na maksa, pierwsza lekcja wędkowania. Rybki nie było, ale kolacja i tak była dobra

 Scenki z życia Skorpionów;) Jedziemy wybrzeżem Morza Czarnego do Gruzji

Poszukiwanie noclegu

Zgranie w zespole jest bardzo ważne
Nocleg przy ogrodzie herbaciano-owocowym (pomarańcze, kiwi i inne dary natury)

Herbata

Drugi osobisty fryzjer A.P.
Przejechałyśmy tylko fragment Turcji, ale zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie. Bardzo otwarci i pomocni ludzie. Każda z nas miała jakieś wyobrażenia o Turcji i przyjęłyśmy strategię lekkiego dystansu. Mamy refleksję, że niezmiernie ważne jest niewyrabianie sobie pochopnych sądów o kraju, aczkolwiek ostrożność jak najbardziej wskazana.

Ostatnie dni w Turcji jeździliśmy w deszczu, a teraz znów piękne lato. Kąpiel w Morzu Czarnym.

Przesyłamy gorące buziaki z Gruzji!

P.S. Zgaduj-Zgadula W jakim mieście jesteśmy? Skojarzenie: super-bohater w płaszczu

17 komentarzy:

  1. Skorpiony Drogie! Czy już w Batumi się zameldowałyście? Gratuluję wiz i nowego towarzysza (Stefan?). Ściskam!
    MM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu-pomogło Ci w zgaduli moje burczenie w brzuchu? A może ten Stefek przyśnił Ci się w nocy? Marynia

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Pani Marysiu, I mnie w brzuchu burczy ;) dawno u Mamy na obiadku nie byłam....a co do Stefka to po dłuższy zastanowieniu dochodzę do wniosku, że to Edward Nożycoręki ;) Ale fajnie, że towarzyszy dziewczynom. Fryzjer i bodyguard w jednym - czegóż więcej chcieć od życia ;) Pozdrawiam!MM

      Usuń
    4. Madziu! Gratulujemy podwójnego zwycięstwa! Tak nasz skorpion to Sztefan:)Pozdrawiamy nadal z Batumi, bardzo nam się tu spodobało:)

      Usuń
    5. O ale mam szczęście ;) chyba w totka zagram! a w międzyczasie niecierpliwie czekam na kolejne wpisy :)

      Usuń
  2. Skok do następnego kraju :)
    Patyk coś zaspał dzisiaj :)
    Pozdrawiamy z deszczowej Polski, Batumi ech Batumi
    A ten Stefek Burczymucha to nie mial innych planów, tylko tak się wziął i Waszym kierunku pojechał?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ala-jak jeszcze trzeci fryzjer Ci się dobierze do włosów to będziesz miała glacę.
    Aniu-tylko Ty moja droga nie skracaj znów swojej fryzurki bo wtedy Totua nie pozna już swojej Cioci. Dziewczyny może to Wasze uśmiechy sprawiają że wszyscy ludzie są
    tylko dobrzy,uczynni,po prostu sama radość. Mamcia Marynia

    OdpowiedzUsuń
  4. Szanowny Trzeci Skorpionie-cieszymy się że pojedziesz z naszymi Dziewczynami.
    W końcu "Ochroniarz" w ekipie to bardzo ważna sprawa!Życzymy Wam dobrej drogi,cudownych miejsc,wielu dobrych ludzi na trasie,ładnej pogody i dużo zdrówka.
    /Ciekawe czy Stefan też poszuka fryzjera?/ Buziaki- M+F

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hallo,schoene gruesse aus Batumi,Ich freue mich,das Ich jetzt nicht mehr alleine mit mein bike durch durch die Laender radeln muss.Wir sind ein gutes Team.Gruss 1.Musketier

      P.s Przepraszamy , ale nie mamy jeszcze niemieckich znaków

      Usuń
  5. Widzę, że zdecydowanie więcej ludzi (i radości) uchwyconej na zdjęciach;)
    Nawyki trzeciego skorpiona dobrze chyba na Was wpłynęły;))I spokój większy (biorącpod uwagę dalszą trasę;))
    Miło widzieć tyle fajnych zdjęć;))
    Ściskam A.M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od razu się człowiekowi lżej wchodzi w te zimne, deszczowe dni... jak się napatrzę na Was, naczytam i naoglądam Waszych roześmianych twarzy to sama chętnie spakowałbym się i pojechała w siną dal... Skorpiony, cieszę się z Waszego TRIO - przygoda na maksa ;) Razem jesteście niezłymi AASami ;)Ania Ala i Stefan - brzmi świetnie. Dobrego czasu i wciąż przyciągajcie do siebie samych pozytywnych ludków :) ukoch od Muszek Coś dla Stefana - jedyne co pamiętam z lekcji niemieckiego "Ich bin krank. Ich habe kopfschmerzen" ;) viele glück

    OdpowiedzUsuń
  7. Czołem Ekipo Skorpionów, wiadomo w grupie raźniej, więc z radością witamy nowego skorpiona, zapowiada się zgrane trio. Czekamy na więcej opowieści, zdjęć... bo my jak tasiemce, chłoniemy Wasze posty i ciągle nam mało...patyk

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem z Wami od pierwszego wpisu i ogromnie dopinguję!nie sądziłam,że mnie tak cała historia wciągnie! jesteście OKRUTNE, bo przez Was zarywam nocki, a Hania nad ranem jest bezlitosna...:)wczoraj , a raczej dzisiaj nadrabiałam zaległości do 2 rano!niby po sezonie a non stop mamy ludzi w chałupie, tak więc nie zawsze mam czas odpalić "skorpiony" za dnia :((( pozdrawiam z zaśnieżonych Bieszczadów - Karo

    OdpowiedzUsuń
  9. Witajcie!ale miło was widzieć takie uśmiechnięte,cieszę się ,ze macie nowego towarzysza podróży i mam nadzieję ,że będzie o Was dbał i strzegł jak oka w glowie,ale i Wy też dbajcie o niego ,no bo w koncu jakby nie było jest rodzynkiem.dzieki za piękne zdjecia i wiesci o dalekim swiecie,trzymamy kciuki i zasypiając myśle a gdzie te skorpionki dzisiaj spędzają nockę.Buziaki i gorące pozdrowionka.Bogusia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sorki Dziewczyny, że bez Waszej zgody ale co się stało już się nie odstanie. Będzie nas więcej(trzymających kciuki). Buziaki http://www.nowiny.pl/86218-skorpiony-na-rowerach.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaczyna się od nowin. Potem Dziennik Zachodni, Teleexpresie aż wylądujecie w National Geographic ;)
    Trzymajcie się (juz nie mogę napisać "dziewczyny" ;))Skorpiony :)
    Jak tylko dorwiecie zasięg czy internet to proszę się odezwać.
    Buziale. Danusia

    OdpowiedzUsuń